Poznań, ostatnia reduta niemieckiego oporu w Wielkopolsce.
Śródmieście miasta zamienione w kupę ruin.
Tu Niemiec bronił każdego domu, strzelał zza węgła każdej ulicy.
Wyparte z miasta oddziały ukryły się za grubymi murami poznańskiej cytadeli.
Garnizon poznański raz jeszcze dał się zwieść oszukańczym depeszom Himlera, który zapewnił że odsiecz nadchodzi, a ofensywa sowiecka została ostatecznie zahamowana.
Niemcy bronili się zaciekle. Dopiero 23 lutego po huraganowym obstrzale artyleryjskim wspartym nalotami bombowców sowieckich, garnizon poznański wywiesił białą chorągiew.
Oto niedobitki dwudziestopięciotysięcznej załogi. Dowódca garnizonu generał Mattern.
Ostatnia defilada niemiecka w Poznaniu. Wolność wróciła na ulice wielkopolskiej stolicy.
Wolność staje się krwią i ciałem z życia narodowego. Zmartwychpowstaje Polska organizacja państwowa.
Polska milicja obejmuje opróżniony przez schutzmana [policjant niemiecki] posterunek na skrzyżowaniu ulic. Pierwszy numer legalnej polskiej gazety. Gorączka odbudowy ogarnia wszystkie dziedziny życia.
Te dzieci nigdy nie widziały polskiej szkoły.
Blisko sześć lat polskie nauczanie wegetowało w podziemiach konspiracji.
Dziś szkoła polska święci tryumfalny powrót do budynku w którym przez cały czas wojny dzieci niemieckie uczyły się pogardy i nienawiści do wszystkiego, co polskie.
Taka jest wolność, którą armie demokratyczne niosą światu na swych sztandarach i na swych bagnetach. Obóz koncentracyjny pod Poznaniem, miejsce kaźni patriotów wielkopolskich.
Jak wszędzie na drogach niemieckiego odwrotu, beczki z benzyną, zwęglone zwłoki więźniów, niezamiecione ślady niemieckiego bestialstwa.
Tu więziono zakładników. Tu ich torturowano. Przed wkroczeniem Armii Czerwonej wymordowano wszystkich. Wszędzie na drogach niemieckiego odwrotu tłumy kroczące za trumnami męczenników.
Nadszedł czas wolności, czas żałoby, czas zemsty. Tak żegnał Poznań swoich synów zamordowanych przez niemieckiego barbarzyńcę.

Film zawiera sceny przeznaczone nie dla dzieci.

wersja facebook’owa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *